Kukicha

Prawa ekonomii to często demon, który oskarżamy o całe zło tego świata. W tym wypadku jednak twarde prawa rynku dały nam prawdziwy rarytas – japońską herbatę Kukicha. Historia jej powstania jest bardzo prozaiczna. Japonia to kraj, w którym zawsze brakowało ziemi na uprawy. Nie inaczej było z plantacjami herbaty.

Co więcej, chłopi chcąc zarobić jak najwięcej, sprzedawali praktycznie całą herbatę, którą dali radę wyprodukować. Dla siebie zostawiali tylko niewiele listów i by było z czego zaparzyć dla rodziny napój, wykorzystywali do produkcji suszu także łodygi a nawet gałązki krzewów. Takie podejście jest bardzo nieortodoksyjne, niewielka liczba herbat jest w ten sposób produkowana, i gdyby nie warunki ekonomiczne to i ta odmiana by pewnie nigdy nie powstała.

Ta metoda przygotowania suszu pozwala uzyskać napar o zaskakująco łagodnym smaku ze śmietankowym aromatem i wyraźnym posmaku orzechów. Wyjątkowa jest także ze względu na swoje właściwości zdrowotne. Zwłaszcza łodygi to niesamowicie bogate źródło mikro- i makroelementów a także przeciwdziałających starzeniu się antyoksydantów.

Jak większość zielonych herbat, Kukicha przygotowywana jest w wodzie lekko schłodzonej, która nie może mieć więcej niż 80 stopni Celsjusza. Wskazane jest również by dzbanuszek, w którym się ją będzie przygotowywać był lekko rozgrzany przed rozpoczęciem procedury. Sama woda do parzenia powinna mieć mniej niż 80 stopni lecz za niska temperatura ograniczy doznania smakowe tak samo jak za wysoka. Parzenie trwa przeciętnie od 2 do 4 minut ale należy pamiętać o tym, że im dłużej potrwa, zwłaszcza powyżej 4 minut, tym herbata będzie bardziej gorzka. Na jedną filiżankę napoju zużywamy zwyczajowo 1 płaską łyżeczkę suszu.

W upalne dni Kukicha podawana może być z sokiem jabłkowym i lodem. Taka mieszanka idealnie gasi pragnienie i momentalnie schładza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

8 + 1 =